Rynek pelletu w ostatnich tygodniach znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji. W wielu punktach sprzedaży telefony się urywają, a klienci zgłaszają problemy z dostępnością paliwa. Tam, gdzie pellet jest dostępny, jego cena przekracza 2 tysiące złotych za tonę. Dystrybutorzy wskazują, że zapasy kurczą się szybciej niż zwykle, a dostawy są nieregularne.
Obecny kryzys wynika przede wszystkim z załamania produkcji meblowej. Branża ta generuje znaczną część materiału wykorzystywanego do produkcji pelletu. Spadek wolumenu odpadów drzewnych przełożył się bezpośrednio na ograniczenie mocy produkcyjnych zakładów produkujących pellet.
Brak materiału powoduje:
W obliczu rosnących cen pelletu użytkownicy poszukują rozwiązań, które pozwolą uniezależnić się od jednego rodzaju paliwa. Instalatorzy i producenci urządzeń grzewczych odnotowują wzrost zapytań o palniki na biopaliwa oraz palniki mieszane, umożliwiające spalanie różnych typów paliw stałych.
Takie urządzenia pozwalają na elastyczne reagowanie na zmiany rynkowe i wybór paliwa dostępnego w danym momencie.
W odpowiedzi na potrzeby rynku firma Eco-Palnik prezentuje nowe rozwiązanie: palnik przystosowany do spalania czystego suchego owsa oraz mieszanek pelletu z owsem. Urządzenie umożliwia wykorzystanie paliwa alternatywnego, które jest łatwiej dostępne i mniej podatne na wahania cenowe niż pellet drzewny.
Zastosowanie spalania ziaren owsa technicznego / energetycznego/ oraz mieszanek pelletu z owsem pozwala na:
Nowy palnik wpisuje się w trend dywersyfikacji paliw oraz rosnącego zainteresowania biopaliwami w sektorze ogrzewnictwa.
Eksperci przewidują, że sytuacja na rynku pelletu może pozostać napięta do czasu odbudowy produkcji meblowej. W nadchodzącym sezonie grzewczym kluczowe znaczenie będą mieć rozwiązania umożliwiające spalanie paliw mieszanych oraz alternatywnych.