[ Zamknij ]

Nowe zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie Polityka Prywatności.


rejestracja

Spiroflex: Sama prawda o kominach (2) - Ewolucja kominków

Opublikowano: 31.10.2009
image

Czad, czyli tlenek węgla (CO) jest bezzapachowy, niewidoczny. W minimalnych ilościach towarzyszy nam na co dzień, ponieważ powstaje w trakcie spalania substancji organicznych. Ilość czadu powstającego w trakcie spalania zależy przede wszystkim od ilości tlenu zawartego w powietrzu. Upraszczając: im mniej tlenu w czasie procesu spalania, tym więcej czadu. Tlenek węgla zabija! Co roku w Polsce ginie kilkadziesiąt osób, a znacznie więcej ulega zatruciom.



Zupełnie inaczej niż opisano to w pierwszej części artykułu, następowała ewolucja kominów dwuściennych.

 

>> ZOBACZ: Sama prawda o kominach (1) - CO zabija

 

Trudno by doszukiwać się sztywnych założeń, tak jak w przypadku wkładów kominowych. W związku z powyższym znajdujemy wyroby o różnej grubości ścianek rur wewnętrznych, jak również o różnej grubości izolacji. Wbrew pozorom, nie wynika to z błędów konstrukcyjnych, lecz z doboru różnych parametrów składowych. Tym bardziej istotne jest dla klienta, by zakupić poprawnie oznakowany każdy element komina (z nazwą producenta, jego adresem, z określeniem przeznaczenia, z podaną datą produkcji, nr serii, znakiem GE, oraz tzw. tasiemcem, czyli oznaczeniem zgodnym z normą PN-EN 1856-1 i -2, w którym zawarte są wszystkie najważniejsze dane dotyczące komina, np. rodzaj materiału, grubość materiału, wytrzymałość temperaturowa, odległość od materiałów palnych, odporność na pożar sadzy itp.). Jeżeli te dane znajdują się na etykiecie, tzn. komin jest poprawnie oznakowany, możemy domniemywać, że wyrób pochodzi od rzetelnego producenta, który nie będzie ryzykował reputacją i groźbą otrzymania kosmicznych kar dla taniego zysku.



Podobny problem, jak w przypadku żaroodpornych wkładów kominowych, pojawia się także w kominach żaroodpornych. Odpowiednich do kotłów opalanych węglem, metalowych kominów nie ma, można zastosować kominy ceramiczne, choć patrząc na konieczność murowania pionu z pustaków, tynkowania, malowania itp., może się to okazać barierą nie do przejścia. Pojawiło się niedawno bardzo rozsądne rozwiązanie: mix ceramicznego wkładu kominowego z zewnętrznym kominem izolowanym. Prosty i szybki montaż (budowa komina średnio trwa od 2 do 4 godzin), brak konieczności murowania pustaków, estetyczny wygląd, trwałość oraz precyzyjne przeznaczenie - węgiel i jego pochodne, dodatkowo wieloletnia gwarancja - może okazać się strzałem w dziesiątkę.

 
Kotły z zamkniętą komorą spalania
Zupełnie odmienną grupę kotłów, a tym samym kominów stanowią kotły z zamkniętą komorą spalania. To obecnie najchętniej kupowane systemy. Producenci kotłów najczęściej sprzedają te systemy wraz z kotłami, proponując jednak najprostsze i najtańsze rozwiązanie -wyrzut spalin przez ścianę. Praktyka udowodniła, że to rozwiązanie oprócz niskiej (nie zawsze) ceny, nie ma innych zalet, natomiast wad... mnóstwo. Po pierwsze - spaliny wyrzucone za ścianę powracają do mieszkań poprzez uchylone okna, nawietrzaki lub kratki wentylacyjne, po drugie -elewacja zewnętrzna budynku ulega szybkiemu zniszczeniu, poprzez osiadanie kondensatu na ścianach, po trzecie - wszelka roślinność w pobliżu wyrzutu spalin jest skazana na rychłą agonię. Wobec powyższego lepszym rozwiązaniem, choć droższym, jest poprowadzenie systemu przez szyb kominowy i wyrzucenie spalin ponad dach. W tym rozwiązaniu praktykuje się dwa warianty: pierwszy -można poprowadzić tylko rurę spalinową, wykorzystując szyb kominowy jako rurę powietrzną (warunek- szyb musi być czysty i szczelny, aby wentylator nie zaciągał zanieczyszczeń do kotła); drugi - na całej długości prowadzić rurę powietrzno-spalinową.
 
 
Polska jako jedyny kraj w Europie przeciwstawia się (mniej lub bardziej konsekwentnie) systemom do kotłów kondensacyjnych wykonanym z tworzyw sztucznych. Nasze prawo zabrania stosowania tych systemów, przede wszystkim ze względu na zagrożenie pożarowe, ale pomijając prawo i tylko trzeźwo patrząc; czy dla niewielkich oszczędności warto zawierzyć systemowi wykonanemu z tworzywa sztucznego? Przecież chcemy być pewni i bezpieczni, a czy taki system zapewni nam to po kilku sezonach grzewczych? Gzy rura z tworzywa może być równie trwała jak rura ze stali kwasoodpornej? Na szali stawiamy nasze zdrowie, a może nawet i życie... Osobiście uważamy, patrząc na ten przypadek, że nie zawsze warto iść w grupie ze wszystkimi.
 

Nasady obrotowe
Na zakończenie wypada poruszyć kwestię nasad obrotowych do poprawy ciągu kominowego. Bardzo często spotykamy się z pytaniami, co zrobić, aby poprawić ciąg kominowy, bo czuć spaliny w pomieszczeniach lub zachodzi zjawisko odwrócenia ciągu w kominie itp. Oczywiście, nie wdając się w głębszą analizę, należałoby odpowiedzieć, że zastosowanie obrotowych nasad kominowych rozwiąże problem. Jednak doświadczenie podpowiada, że należy precyzyjnie poszukać przyczyn. I okazuje się, że w zdecydowanej większości przypadków, to brak odpowiedniej wentylacji pomieszczeń jest sprawcą naszych kłopotów, poprzez nasze zbyt szczelne okna i drzwi. Jeżeli powietrze nie dostaje się do środka, to oczywiście nie może powstać zjawisko wentylacji grawitacyjnej, a taką w większości przypadków mamy zaprojektowaną w naszych domach. Stąd zaciąganie powietrza wraz ze spalinami przez otwór w kominie. I zamiast instalować obrotową głowicę na kominie, lepiej rozszczelnić pomieszczenia, np. przez zamontowanie nawietrzaków.
 
 
Druga kwestia dotycząca obrotowych nasad związana jest z turbowentem lub turbofleksem, jak nazywają to producenci, a chodzi o głowice w kształcie turbiny. Ta część ludzkiego umysłu, która potrafi przewidzieć konsekwencje - ostrzega, aby nie stosować tego typu głowic do kominów spalinowych i dymowych. Przestrzeń pomiędzy obracającą się turbiną a nieruchomą rurą jest bardzo niewielka. Kocioł gazowy pracuje naprzemiennie, tak więc w okresie grzania, gdy spaliny wydostają się gorące, na głowicy topi się wszystko. W okresie, gdy kocioł przestaje grzać, a na zewnątrz pada śnieg i jest mróz, może dojść do oblodzenia głowicy i jej zatrzymania. Nietrudno przewidzieć, jakie mogą być konsekwencje. Czapa ze śniegu i lodu skutecznie zmniejszy pole przekroju, przez które wydostają się spaliny, a wtedy do nieszczęścia już tylko krok.
 


Autorzy: Zbigniew Pazdro i Wiesław Piekarski
 



KONTAKT

Spiroflex

Katalog firm

  • Domowe Ognisko - Salon kominkowy

    Nasza firma DOMOWE OGNISKO działa z branży kominkowej od 1998 roku. Od tego…
    Domowe Ognisko - Salon kominkowy
  • Vitcas

    VITCAS Polska jest częścią grupy VITCAS producenta materiałów ogniotrw…
    Vitcas
  • AC-Klima

          Firma AC-Klima -  15 lat doświadczenia w sprze…
    AC-Klima

Produkty