[ Zamknij ]

Nowe zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie Polityka Prywatności.


rejestracja

Dobry klimat z płaszczykiem. Kominek - jedyne lub pomocnicze żródło utrzymania

Opublikowano: 21.03.2007
image

Ogrzewanie domu kominkiem z płaszczem wodnym to rozwiązanie tanie w eksploatacji, a dodatkowo eleganckie i stwarzające niepowtarzalny klimat w całym domu.


Niedawno zadzwonił do mnie pewien człowiek. Już po kilku zdaniach zorientowałem się, że jest cudzoziemcem: akcent, wymowa, słownictwo. Mówił do mnie „gwarą" polsko-angielską - brakowało mu niektórych słów. Temat tej rozmowy był oczywisty: zaprojektowanie i doradzenie systemu ogrzewania i wentylacji domu jednorodzinnego. Z późniejszych jeszcze rozmów dowiedziałem się, że ów gentleman jest Polakiem, zamieszkującym w Stanach Zjednoczonych. W USA zarobił parę groszy..., i teraz pragnie osiąść „na mieliźnie" w jakimś nowym domu na przedmieściach Krakowa lub Wrocławia. Dostałem potrzebne wytyczne i plany architektów (już plan był gotowy, dom dopiero miał powstaç, więc można było wymyślić jakieś ciekawe rozwiązanie na miarę kapryśnego gospodarza).


Ucieszony z nowego, może ciekawego, zlecenia, zabrałem się do dzieła... Na początku myślałem sobie, że może zaproponować jakąś pompę ciepła albo kolektory słoneczne. Potem jednak wpadłem na lepszy pomysł: ogrzewanie domu kominkiem z płaszczem wodnym - w sumie ciekawe rozwiązanie, tanie w eksploatacji, a dodatkowo ów jegomość wspominał coś o kominku, więc będzie to zgodne z jego życzeniem. Eleganckie rozwiązanie stwarzające niepowtarzalny klimat w całym domu i miejsce do długich przesiadywań i odpoczynku.


Jakie paliwo?
Obecnie coraz częściej stosuje się to rozwiązanie, ponieważ jest dosyć tanie, a poza tym wyglądem przypomina czasy, kiedy to w każdym zajeździe i dworze budowano ogromne kominki, gdzie wypiekano (grillowano) mięso, chleb i owoce. Teraźniejszy kominek wyglądem nie za bardzo przypomina dawne czasy. Ewentualnie obudowa może do nich nawiązywać. Na naszym rynku dostępne są trzy rodzaje kominków - podzielmy ja ze względu na dostarczane paliwo:

  • elektryczne,
  • gazowe,
  • na paliwo stałe.

 

Pierwszy, czyli kominek elektryczny - jest bardzo kosztowny, tzn. nie samo urządzenie tyle kosztuje, tylko jego późniejsza eksploatacja. Energia elektryczna jest najdroższym nośnikiem energii i wg mnie trzeba się jej strzec! Poza tym nie ma „wyglądu" - nie widać palących się łuczyw, żarzących węgli nie słychać też trzaskających iskier. Osobiście nikomu bym tego rozwiązania nie polecił (wolałbym nie mieć kominka!). Typoszereg mocy to 1,5 - 4 kW, nazwałbym go raczej kaprysem. Drugi z wymienionych, - czyli gazowy, już lepiej wygląda. Co prawda, odpalamy go zapałką albo iskrownikiem - jak w kuchence, no, ale zawsze płomienie widać. Ale to jeszcze nie jest to!

 

Rys. 1. Kominek z płaszczem wodnym np. gazowego.


Numer jeden to jest oczywiście kominek na paliwo stałe - brykiety czy drwa (w największych rozmiarach dochodzące nawet do 50 cm!). Duża komora spalania, estetyczna pryzmatyczna szyba (zresztą dostępna również w dwóch pozostałych modelach), zabudowa piękną ozdobną cegłą - myślę, że nawet najbardziej wybrednemu inwestorowi się spodoba. Moce cieplne tych ostatnich wynoszą nawet 30 kW (a czasem i więcej). Spokojnie więc można wykorzystać takie rozwiązanie do ogrzewania domu. Proponowałbym jeszcze zastosowanie drugiego źródła ciepła - np. pieca gazowego czy elektrycznego w okresach, np. świątecznych, kiedy wyjeżdżamy do rodziny i nikt nie może dokładać do tego „cuda", a wiadomo, że nie wolno domu pozostawić na pastwę losu na mrozie, bo będzie „po grzejnikach" - woda zamarznie i pękną. Konieczne jest więc zastosowanie zespolonego układu, który będzie podtrzymywać choćby tą minimalną temperaturę (rys. 1, rys. 2).


Dwa rozwiązania
Kominek z płaszczem wodnym to „prawie zwyczajny kominek", ale różni się od „zwyczajnych" tym, że jego ścianki są podwójne (jak w garnku na mleko), pomiędzy którymi znajduje się woda (w tych największych modelach do 100 litrów). Calość wykonana jest z wysokogatunkowej stali, która znacznie lepiej przewodzi ciepło niż żeliwo. Waga takiego kominka - bagatela, ok. 200 kg. Dookoła płaszcza wodnego (zwykle umieszczonego bezpośrednio nad paleniskiem) zaproponowałem mojemu inwestorowi dodatkową miedzianą wężownicę - do podgrzewania ciepłej wody użytkowej.


Istnieją przynajmniej dwa rozwiązania ogrzewania pomieszczeń tym sposobem:

  • kanałami wychodzącymi znad kominka - gdzie poprzez konwekcję naturalną bądź wymuszoną (za pomocą wentylatora) prowadzi się ciepłe powietrze do wszystkich pomieszczeń (to będziemy używać),
  • ogrzewanie zwykłego obiegu c.o.

 

Do projektu wybrałem drugi sposób, z grzejnikami płytowymi. Jednak po przedstawieniu planu naszemu gentlemanowi - ten szczerze się zdziwił, gdyż tam, gdzie mieszkał nie stosowano grzejników i wszystko mam załatwić wentylacją. Trzeba było zabudować kanały wentylacyjne i wykorzystać je do ogrzewania, likwidując oczywiście grzejniki? Szybkie obliczenia OZC (obliczenia zapotrzebowania ciepła) wystarczyły do dobrania odpowiednich wartości ciepła zimą i chłodu w lecie. Postanowiłem także zaoszczędzić na wywiewie powietrza – tzn. nie stosować wywiewników z rozprowadzeniem kanałów, tylko zastosować wentylację transferową, czyli podłączyć anemostaty do każdego z pomieszczeń, a w sufitach w odpowiednich miejscach powstawiać kratki rastrowe - niepodłączone do instalacji.

 

Rys. 2. Kominek z płaszczem wodnym jako jedyne źródło ogrzewania

 


W każdym pomieszczeniu trzeba było nad sufitem zostawić króciec wywiewny: powietrze wpływając do pomieszczenia nie ma gdzie „uciec", tworzy się nadciśnienie. Jednocześnie nad stropem tworzy się podciśnienie, bo króciec wentylacyjny zasysa powietrze, i tak oto powietrze z pomieszczenia zastosowanymi kratkami dostaje się do powierzchni między sufitem a stropem i z stamtąd zostaje wyciągnięte.

Zaoszczędziliśmy tu troszkę na kanałach i skrzynkach rozprężnych do wywiewu, ale przy małych pomieszczeniach takie rozwiązanie jest dopuszczalne. Przyjąłem 18 m3 powietrza na 1 m² pomieszczenia na godzinę, co daje ok. 6 wymian na godzinę. Wywiew to 80% nawiewu, czyli ok. 14,6 m3 powietrza na godzinę na 1 m². Dodatkowo dobrałem odpowiednią chłodnicę kanałową (jako sekcję), która będzie pracować na poddaszu - za nią tłumik (żeby zredukować hałas do wartości poniżej 35 dB). W lecie, kiedy będzie nadmiar ciepła taki miły „chłodek" (czyli ok. 100 W/m² + zapas obliczeniowy od słońca) oraz małe elektrodowe lance parowe z humidistatami (czujnikami wilgotności) w wybranych pomieszczeniach będą uprzyjemniać inwestorowi czytanie gazety i oglądanie TV.


Sterowanie
Wracając do samego kominka. Sterowanie nie może być ręczne - jest dosyç uciążliwe i kłopotliwe. Sterowanie odbywa się poprzez „dodanie" powietrza do komory spalania bądź otwarcie przepustnicy - zwiększając ciąg kominowy. Można te dwie czynności regulować automatycznie poprzez cichy, wentylator nawiewający powietrze do komory spalania (regulację prędkości obrotowej wirnika). Oczywiście, nie ma się co „czarować", że taka regulacja jest dokładana, ale mamy przecież wentylację, którą możemy też regulować. Ostatecznie, żeby „nasz gentleman" się nie zasiedział, musi wstać trzy razy dziennie i dołożyć do kominka (jeden wkład wystarczy na ok. 8-10 h spalania), a kiedy zapragnie, gdzieś wyjechać załączy się automatycznie kocioł gazowy ogrzewając cały dom. Pamiętajmy, że wg polskich przepisów takie układy muszą współpracować w otwartym układzie, czyli takim, w którym woda instalacyjna ma kontakt z atmosferą w otwartym naczyniu wzbiorczym (ze względu na warunki bezpieczeństwa).


Ciepła woda użytkowa
Zapomniałbym także wspomnieć o ciepłej wodzie użytkowej, która będzie akumulowana w termie - i później doprowadzana do baterii. Moim zdaniem, konieczne jest także zastosowanie drugiej wężownicy na płaszcz wodny (albo wykorzystanie tej istniejącej) - będzie ona konieczna wtedy, kiedy np. wystąpi awaria prądu, i pompa nie wypompuje wody z płaszcza wodnego, a temperatura wzrośnie do ponad 90°C. Wtedy termostat zadziała, a dodatkową wę-żownicą popłynie zimna woda, ochładzając płaszcz do bezpiecznej temperatury (często stosowane są także UPS-y, czyli awaryjne zasilanie na wypadek awarii zasilania).


Ostatecznie inwestor był bardzo zadowolony z proponowanego rozwiązania i nie szczędził pochwał pod moim adresem. Ja jednak nie pozostałem skromny i, jak na biednego inżyniera przystało, uszczupliłem trochę portfel z gotówki gentlemana.

 
 
 
Autor: Maciej Burchardt



Katalog firm

  • Domowe Ognisko - Salon kominkowy

    Nasza firma DOMOWE OGNISKO działa z branży kominkowej od 1998 roku. Od tego…
    Domowe Ognisko - Salon kominkowy
  • Vitcas

    VITCAS Polska jest częścią grupy VITCAS producenta materiałów ogniotrw…
    Vitcas
  • AC-Klima

          Firma AC-Klima -  15 lat doświadczenia w sprze…
    AC-Klima

Produkty