[ Zamknij ]

Nowe zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie Polityka Prywatności.


rejestracja

O centralnym ogrzewaniu (i nie tylko) mniej poważnie... Pozornie!

Opublikowano: 24.04.2007
image

-  Wiosna w pełni, może jeszcze nie wszędzie jest ciepło,  ale jest przyjemnie i mamy coraz mniejszą ochotę na zajmowanie się ogrzewaniem. Mam więc propozycję, abyśmy dzisiaj porozmawiali o... zasobnikach. -  A jakie zasobniki ma Pan Majster na myśli? Cieplej wody użytkowej, czy jakieś inne? -  I takie, i takie, czyli chciałbym zająć się sposobami przygotowania i gromadzenia cieplej wody. A do czego ją wykorzystamy, o tym porozmawiamy na końcu. -   Jeśli   dobrze   rozumiem,   chce Pan Majster wróciç do źródeł, które wykorzystuje się do przygotowania ciepłej wody użytkowej?
- Nie! Bardziej zależy mi na pokazaniu roli zasobników w różnych instalacjach i ich praktycznych możliwościach. Uważam, że potencjalne możliwości   zasobników  są  rzadko wykorzystywane   i   to   chciałbym zmienić.
-  Słyszę coś nowego. Chętnie się włączę do tej akcji, tylko nie bardzo widzę swoją w niej rolę.
-  Magister! Spokojnie. Zaraz się przekonasz, że Twoja rola wcale nie będzie taka mała.
- Słucham uważnie. Temat zaczyna mnie wciągać.
- Zacznijmy od prostego pytania. Co to jest zasobnik i po co się go stosuje?
-   Zasobnik jest   to   (w  naszym przypadku) okrągły zbiornik z owalnymi dnami (ze względu na ciśnienie) , w którym gromadzimy wodę w czasie,   w   którym   zużywamy jej mniej lub wcale.
-  Bardzo mi się podoba końcowa część Twojej definicji, bo właśnie ten element, czas przygotowania i czas zużycia, jest dla mnie głównym kryterium stosowania zasobnika, a dokładnie mówiąc doboru jego wielkości.
- Cieszę się, że dobrze „wpadłem w temat".
- Zawsze uważałem, że jesteś inteligentny, więc to nie dziwi mnie. Przejdźmy jednak  do   rzeczy.  Zacznijmy od ciepłej wody użytkowej, a później przejdziemy do zasobników w instalacjach c.o.
Powiedz mi, jak dobierasz wielkość zasobników c.w.u.?
- Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Stosuję odpowiedni wzór i koniec.
-  No właśnie. Tak myślałem. Po to wybrałem dzisiaj ten temat, abyś
zastanowił się, czy jest to najlepsza metoda. Czy nie powinniśmy podejść do zasobników trochę inaczej?
- A co Pan Majster ma na myśli? Przecież każda książka na ten temat podaje, jak przyjąć pojemność zasobnika.
-  Proponuję Ci odejście od takich schematów. Rozwój techniki solar-nej i pompy ciepła, jako źródeł ciepła, zmusza nas do tego. W każdym przypadku zastosowania kolektorów słonecznych możemy mieç zupełnie  inne warunki  temperaturowe. Warto chyba pomyśleć, jak je najlepiej wykorzystaç.
-  I co Pan Majster proponuje?
- Zastosowaç znane Ci hasło „bilans musi wyjść na zero" i w każdym przypadku robiç bilans energii w zasobniku, czyli ile ciepła w wodzie zgromadzę oraz ile i w jakim czasie chcę to wykorzystaç.
-  Teraz już rozumiem. Im niższy poziom temperatury, tym większy zasobnik, a ilość potrzebnej ciepłej wody bierzemy z ogólnie znanych wzorów na obliczanie zapotrzebowania.
- Dokładnie o to mi chodzi. Mając dane o potrzebnej ilości c.w.u. oraz moc   np.   kolektorów  słonecznych lub możliwości pompy ciepła, możemy obliczyç, z bilansu ciepła, jak duży powinien  byç zasobnik,  aby nie zabrakło nam ciepłej wody.
-  Czy myślał Pan, aby wykorzystaç zasobniki do regulowania mocy cieplnej     instalacji     centralnego ogrzewania?
- Tak. Ale wiem, że Ty robiłeś obliczenia  zasobnika wody  grzejnej, aby uniknąć rozbudowy źródła ciepła. Może powiesz, jak to robiłeś i co Ci wyszło? Nic tak nie wzmacnia dyskusji, jak dobry przykład.
- Zanim powiem o wyniku moich obliczeń,   chciałbym   przypomnieç niektóre zasady takiego obliczania, aby każdy mógł sobie sam zrobić podobną analizę, bo nie ma w tym nic specjalnie trudnego.     - Dobry pomysł. Możesz zaczynaç.
-  Przede wszystkim przypomnienie, jak liczy się ilość ciepła, która jest   zgromadzona   w   zasobniku. Trzeba od tego zacząć, bo możliwości zasobnika to różnica między ciepłem w chwili, gdy przestajemy go ładować, a momentem, gdy jego zasoby spadają do poziomu  dla nas nieużytecznego   (np.   zbyt   niska temperatura). Obliczenie jest proste, bo jest to iloczyn ciepła właściwego wody (dla naszych obliczeń można  przyjąć jako  wartość  stałą 1,163 Wh/kgK), temperatury wody w zasobniku i jego pojemności w kg, ale spokojnie można podaç ją w litrach. Wielkość zgromadzonego ciepła, które możemy wykorzystaç, to różnica wartości przy górnym poziomie temperatury i dolnym, w którym przestajemy korzystaç z zasobnika.
-  I co dalej robisz z wynikiem takiego odejmowania?
-  Mam do wyboru: albo liczymy, przez ile godzin możemy pobieraç ciepło z zasobnika, gdy bierzemy z niego określoną ilość ciepła lub ile możemy tego ciepła pobieraç, aby nam starczyło go na określony czas. Proste?
-   Dla   mnie   tak,   ale   czy   dla wszystkich    Czytelników   także? Może podaj przykład jakiegoś obliczenia.
-   Oczywiście.  Weźmy  zasobnik 1000-litrowy, bo łatwo mnożyć nawet w pamięci i zawsze można popatrzeç, co się będzie działo przy zasobnikach   o   innej   pojemności. Zasobnik ładowany do 90°C i rozładowywany do 55°C, tzn. At = 35°C.
Wynik: 1,163 x 35 x 1000 = 40 705 W. Jeżeli będziemy z niego korzystaç z mocą 5000 W, ciepła starczy nam na ponad 8 godz. Gdybyśmy potrzebowali moc 8000 W, to widaç, że moglibyśmy to robiç tylko przez 5 godzin.
- Myślę, że prościej nie da się tego wytłumaczyć. Nie mówimy tu o sposobie pobierania ciepła. Jak taki zasobnik włączyć do naszej instalacji, to zupełnie inny problem, nie zawsze prosty do rozwiązania. Inaczej będzie w przypadku zasobnika c.w.u., a inaczej w instalacji centralnego ogrzewania.
-   Na jedno jeszcze   chciałbym zwróciç uwagę. Ładowanie zasobnika.  Musimy  pamiętać w  naszych rozważaniach, skąd ciepło pobieramy, aby nasz zasobnik naładować. Inaczej  będzie, gdy zasobnik jest bezpośrednio połączony np. z kolektorem słonecznym, a inaczej, gdy z kotła przez wężownicę. Moc wę-żownicy ma decydującą rolę w całym układzie. Żaden kocioł czy inne źródło ciepła nie przekaże nam do zasobnika więcej ciepła, niż pozwoli na to wężownica. Wraz ze wzrostem temperatury wody w zasobniku, moc wężownicy będzie spadała (mniejsza   różnica   temperatur)   i dlatego   bardzo   uważnie   należy sprawdzaç,  dla jakich  parametrów moc wężownicy jest podawana. Bardzo często spotykamy nieprzyjemne niespodzianki, gdy jej moc przyjmiemy zbyt optymistycznie.
-  Masz rację. Spotkałem kiedyś połączenie kotła 60 kW z zasobnikiem, w którym była wężownica zaledwie 5 kW. Kocioł gazowy o konstrukcji „zapal - zgaś", tzn. pełna moc palnika po zapaleniu, aby naładowaç zasobnik, gasł i zapalał się co kilkadziesiąt sekund. Był to typowy przykład na różne optymalne strumienie wody w kotle i w zasobniku, których   nie   powinno   łączyć   się „wprost".
-   Aby   zakończyć   ten   temat, chciałbym powiedzieç parę słów o sposobie analizowania bilansu mocy cieplnej   różnych   urządzeń,   które
mamy w układzie grzewczym. Zasada jest podobna zarówno przy analizie instalacji c.w.u., jak i typowo grzewczej. Nie wiem, czy teraz, gdy większość kotłów ma modulowane palniki, uczy się jeszcze na studiach takiej analizy, ale za moich studenckich czasów była to podstawa projektowania instalacji grzewczych. Każdy z nas musiał wiedzieç, jak rozwiązać połączenie części zasilającej z częścią odbiorczą ciepła. Inaczej mówiąc, zestawialiśmy dobowe, a czasami tygodniowe zapotrzebowanie na ciepło i dopiero pod taki bilans projektowało się moc urządzeń wytwarzających lub dostarczających ciepło (bardzo popularne były wtedy sieci cieplne połączone z elektrociepłownią). Teraz, gdy urządzenia regulujące przepływ wody, ciśnienie lub temperaturę są dostępne w każdej hurtowni instalacyjnej (dawniej na zakup niektórych urządzeń trzeba było staraç się o pozwolenie ministerstwa), zauważyłem, że wielu projektantów rezygnuje z takiej analizy. Szkoda. Bo ich wyobrażenie, że wszystko za nich załatwią regulatory, jest błędem.
-  Magister, jest to prawda. Każdy z nas mógłby przytoczyç wiele przykładów na zastosowanie elementów dławiących ciśnienie dyspozycyjne, tak jakby nie można było zaprojektowaç instalacji w taki sposób, aby nie były potrzebne.
Ale odeszliśmy od głównego tematu naszego dzisiejszego spotkania. Dzisiaj nie mamy już czasu, ale myślę, że trzeba będzie jeszcze kiedyś wróciç do roli zasobników w instalacjach grzewczych, szczególnie do tych, które włączone są szeregowo do układu i powiększają całkowitą pojemność zładu, bo te łączone równolegle, najczęściej stosowane w instalacjach, są lepiej znane.
-  Czy Redaktor jest już zdrowy? Ostatnie spotkanie nie doszło do skutku, bo Redaktor nie mógł mówiç. A co to za spotkanie z Redaktorem, gdy milczy?  Przyjemność na 50%.
- Z tego co mi wiadomo, wszystko jest już w porządku. Niedługo przekonasz się sam. Pakuj się. Wychodzimy.     autor: Jerzy Kosieradzki   źródlo:       www.instalator.pl





Katalog firm

  • Galmet

      Galmet to 38 lat doświadczenia w produkcji najwyższej jakości urządze…
    Galmet
  • Robert Bosch.

          Producent gazowych urządzeń grzewczych: gazowe podg…
    Robert Bosch.
  • Immergas

    Historia Immergas Polska Sp. z o.o. rozpoczęła się w 1996 roku, kiedy została…
    Immergas

Produkty