[ Zamknij ]

Nowe zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów na stronie Polityka Prywatności.


rejestracja

Zabezpieczenie systemów odprowadzania spalin przed destrukcją

Opublikowano: 22.12.2009
image

Czas przerwy międzysezonowej dla urządzeń grzewczych wynosi do 7 miesięcy. Średni opad roczny dla przeważających obszarów Polski to 1000 mm. W tym czasie woda opadowa może przedostawać się do wnętrza niezabezpieczonego kanału dymowego, powodując namakanie albo gwałtowną korozję oraz zalewanie piwnic i pomieszczeń, w których są usytuowane otwory czyszczakowe.


PN/B-10425 „Przewody dymowe, spalinowe i wentylacyjne murowane z cegły" w pkt. 2.3.13. problem wylotów z przewodów murowanych precyzuje w sposób następujący: „Wyloty przewodów dymowych, spalinowych, wentylacyjnych i dymowych awaryjnych powinny być pionowe i wyprowadzone ponad dach, przy czym przewody wentylacyjne mogą być zakończone nasadami blaszanymi. Wierzch kominów powinien być nakryty czapką betonową zbrojoną, prefabrykowaną z okapnikiem i otworami pionowymi dla przewodów. Na czapkach mogą być ustawione nasady kominowe zwiększające ciąg w przewodach".


Uważny Czytelnik bez trudu zauważy, że w tekście tym występuje pełno logicznych niekonsekwencji. Przeniesienie jego treści na rzeczywistość wyraża się tym, że grawitacyjne przewody wentylacyjne, z natury prowadzące powietrze chłodne, u szczytu komina posiadają wyloty boczne opatrzone czapą indywidualną lub zbiorczą. Przewody spalinowe zaś, z uwagi na obawy pojawienia się odwrotnego ciągu w czasie inwersji, wyposaża się w deflektory zabezpieczające przed jego wystąpieniem. Natomiast przewody dymowe prowadzące dym (powstały w wyniku spalania paliw stałych o wysokiej temperaturze) mają powszechnie stosowane wyloty górne bez zabezpieczeń (wolne otwarte górne wloty). Rozwiązania dla przewodów wentylacyjnych i spalinowych nie budzą większych kontrowersji. Inaczej rzecz się ma z kanałami dymowymi. Wszystko byłoby w porządku, gdyby urządzenia grzewcze włączone do przewodu dymowego z górnym otwartym wylotem, pracowały w sposób ciągły i dym, jako produkt spalania omywający kanał dymowy wewnętrznie i w sposób ciągły naturalnie suszył jego powierzchnię i usuwał wilgoć własną i przedostającą się do wnętrza w czasie opadów wodę. Trwałość konstrukcji murowanej w tym przypadku jest wystarczająco zapewniona. Inaczej wygląda sytuacja, gdy do przewodu dymowego włączone są wyłącznie urządzenia grzewcze pracujące ze znacznymi przerwami w działaniu, np. kocioł centralnego ogrzewania na paliwo stałe pracujący wyłącznie w sezonie grzewczym lub piece kaflowe z zamkniętą komorą spalania czy też piece i trzony kuchenne pracujące kilka dni w tygodniu, miesiącu lub roku. Czas przerwy międzysezonowej dla urządzeń grzewczych wynosi do siedmiu miesięcy. Średni opad roczny dla przeważających obszarów Polski to 1000 mm sł. wody, a w ostatnich latach jeszcze większy z tendencją pojawienia się opadów o charakterze gwałtownych nawałnic. W tym to właśnie czasie woda opadowa bez przeszkód przedostaje się do wnętrza kanału dymowego, powodując namakanie murowanego trzonu kominowego od szczytu komina do coraz to niższych partii, a w przypadku wkładów kominowych ze stali żaroodpornej powoduje jego gwałtowną korozję oraz zalewanie piwnic i pomieszczeń, w których są usytuowane otwory czyszczakowe.


Skutki penetracji wody
Nietrudno sobie wyobrazić, co się dzieje w takim zamokniętym kanale dymowym na początku sezonu grzewczego, w czasie pierwszych rozpaleń urządzeń grzewczych podłączonych do tego kanału. Zimny, mokry kanał pokrywa się natychmiast sadzą, utrudniając ciąg i prawidłowy proces spalania. Jednocześnie w czasie krótkotrwałych kilkugodzinnych przerw w pracy urządzenia grzewczego w okresie mrozów w zimie, trzon kominowy jest naturalnie rozsadzany przez krystalizującą wodę zgromadzoną w swojej masie. Skutki takiego procesu są oczywiste. Komin u szczytu po kilku sezonach nadaje się do remontu, a sezonowa obsługa przewodów kominowych przez kominiarzy wiąże się z ciągłym intensywnym czyszczeniem i usuwaniem znacznych ilości wyprodukowanej przez taki komin sadzy. Narastająca na wewnętrznej powierzchni kanału dymowego sadza w pierwszej kolejności ogranicza ciąg kominowy, którego wyrazem są pogarszające się warunki spalania, a w warunkach spalenia beztlenowego naturalnie wytwarza się większą ilość produktów stałych i sadzy. Spirala negatywnych skutków tym sposobem została uruchomiona. Przy układach z ciągiem grawitacyjnym użytkownik takiego kanału dochodzi najczęściej do wniosku, że wysokość przewodu kominowego jest niewystarczająca i stara się zwiększyć jego wysokość, dobudowując na wylocie kanału rury stalowe zazwyczaj nieizolowane, czasem dochodzące nawet do kilku metrów. W początkowym okresie efekt jest widoczny, ciąg kominowy jest większy. Po pewnym czasie, z uwagi na brak eliminacji podsta wowej przyczyny, proces utraty ciągu komina wywołany zarastaniem sadzą nadal postępuje, a nawet jest wzmożony, gdyż wilgotne spaliny ochładzając się w szczytowej części metalowego kanału, wytracają zawartą w sobie wilgoć, która powtórnie wraca do kanału dymowego. Z uwagi na powyżej opisany negatywny proces, nie ma innej możliwości, aby go przerwać, jedynie przez właściwe ukształtowanie rozwiązań szczytów komina uniemożliwiających przedostawanie się wód opadowych do jego wnętrza.


Normatywy
Od strony ustaleń normatywnych w Dz. U. nr 75 poz. 5227 w Rozdziale 5 „Przewody kominowe" w 143.1, pro blem precyzuje się w sposób następujący: Wbudynkach usytuowanych w II i III strefie obciążenia wiatrem należy stosować na przewodach dymowych i spalinowych nasady kominowe zabezpieczające przed odwróceniem ciągu, przy zachowaniu wymagań 146 ust. 1. o treści „Wyloty przewodów kominowych powinny być dostępne do czyszczenia i okresowej kontroli". Wspomniane w tych ustaleniach najczęściej stosowane nasady, z natury swojej konstrukcji w sposób właściwy zabezpieczają trzon kominowy i kanały dymowe w nim występujące przed przedostawaniem się do wnętrza wód deszczowych. Rzeczowe wykorzystanie tych przepisów przez projektantów zajmujących się techniką wentylacji odprowadzania spalin i dymu w obec nie powszechnie eksploatowanych urządzeniach grzewczych jest naturalnym obowiązkiem, wręcz nakazem, pozwalającym na zwiększenie trwałości murowanych trzonów kominowych i zapewnienie warunków trwałego prawidłowego funkcjonowania systemów wentylacyjno -kominowych w nowym i modernizowanym budownictwie mieszkaniowym. W oparciu o powyższe przepisy, jedynie nie należy stosować w praktyce takich rozwiązań, które są w sprzeczności z tymi zapisami i ograniczają dostęp do czyszczenia i okresowej kontroli kanałów oraz powodują zakłócenia w realizacji ciągu kominowego, wytwarzając znacznej wartości opór wylotowy spalin i powodując wytrącenie i osadzanie sadzy we wnętrzu lub na jego powierzchni. W działaniach projektowych tego zagadnienia, w konstruowaniu wylotów z przewodów kominowych, wyżej wymienione czynniki należy uwzględniać i brać pod uwagę z pełną rozwagą i rzetelnością, zobowiązując wykonawców tej części obiektu budowlanego do należytego i starannego ich wykonania. Najskuteczniejszym i prostym rozwiązaniem jest stosowanie najzwyklej szych parasoli o odpowiednim dystan sie czaszy nad końcówką rury wylotowej czy też szczytem komina, które nie intensyfikując oporów wypływającego dymu i spalin, o konstrukcji roz bieralnej i które są połączone stabilnie z podstawą oraz gwarantują łatwy i szybki demontaż lub wgląd i włożenie urządzeń czyszczących i sondażowych w czasie kontroli i konserwacji, a tym samym są w stanie zadośćuczynić warunkowi 146 ust. 1 ustawy.


Problemem w bezkolizyjnym stosowaniu nasad na przewodach dymowych w oparciu o ww. normatywy jest zbyt mocno ukształtowane uwarunkowaniami historycznymi i zapisami normy PN/B-10425 oraz brak pełnej jednoznaczności w treści ustawy (Dz. U. nr 75), co do bezwzględnego obowiązku eliminacji czynników negatywnych na konstrukcję komina, wywołaną destrukcyjnym działaniem wód opadowych na jego szczyt i kanały. W szczególności dotyczy to braku zapisu, o obowiązku zapewnienia właściwie prowadzonego procesu spalania paliw stałych w czasie całego okresu funkcjonowania urządzenia grzewczego.


Wnioski

  1. W projektowaniu obiektów budownictwa mieszkaniowego nowego oraz modernizacji obiektów istniejących, posiadających na wyposażeniu urządzenia grzewcze opalane opałem stałym a w szczególności węglem, w których będą funkcjonować murowane kanały lub z wkładami z blachy żaroodpornej dla kanałów dymowych, bezwzględną koniecznością w celu uzyskania trwałości konstrukcji trzonu kominowego i jego kanałów jest zastosowanie rozwiązań technicznych zabezpieczających konstrukcję szczytu komina i jego kanałów przed destrukcyjnym oddziaływaniem na trzon i kanały przedostających się do jego wnętrza wód opadowych i śniegu.
  2. Obecnie jedynie podstawą prawną realizacji tych czynności jest w odróżnieniu od PN/B-10425, która precyzuje ten problem niejednoznacznie, jest ustawa ,^Varunki techniczne, jakimi powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie" Dz. U. nr 75 poz. 5227. Rozdział nr 5 „Przewody kominowe".
  3. Zapisy ustawy Dz. U. nr 75 dają zbyt dużą dowolność w zakresie stosowania tych rozwiązań, tworząc równocześnie zbyt duże pole manewru w zakresie działań formalnych i wymagań, sprowadzając tym samym całość bardzo istotnego problemu co do konstrukcji elementów obiektu budowlanego leżącego na styku zagadnień budowlanych i instalacyjnych na drugi plan, często pomijany przez ich konstruktorów.
  4. W perspektywie działań noweli-zacyjnych nad tą ustawą (w zakresie dalszej normalizacji omawianych w tek ście artykułu zagadnień) konieczne jest umieszczenie w zapisach normujących ustalenia o jednoznacznej konieczności stosowania rozwiązań technicznych zabezpieczających szczyty kominów oraz wyloty kanałów wentylacyjnych, spalinowych i dymowych przed negatyw nym wpływem czynników atmosferycznych w postaci deszczu i śniegu przedostającego się do wnętrza komina. Powodują one bowiem destrukcję konstrukcji budowlanej komina i wywołują pogłębiający się w czasie eksploatacji proces spalania z deficytem tlenowym powodującym wytwarzanie się nadmiernej ilości produktów spalania w postaci żużla, sadzy i tlenków węgla.
     

 

Autor: Jan Chochla
 

 



Katalog firm

  • LG Electronics Polska

      LG Electronics, Inc. LG Electronics, Inc. jest światowym liderem wśr…
    LG Electronics Polska
  • Alfa Laval Polska Sp z o.o.

    Alfa Laval na rynku polskim działa od ponad 80 lat. Pierwsze biuro zostało za…
    Alfa Laval Polska Sp z o.o.
  • Inelco Polska

    Inelco Heaters ApS jest duńską firmą, założoną w 1981r. w miejscowości Fjerr…
    Inelco Polska

Produkty